Braki prądu

 

Dziś wczesnym popołudniem wyłączono w naszej okolicy prąd… 😉

Jednak dla nas tutaj braki prądu też są dobrą okazją do małych zabaw słownych…

 

 

 

Mamo a gdzie obiadek?

Biedny Maksio z Mamą siedzi
Nad miseczką się nam biedzi
Co na obiad mamo moja
Nie ma prądu olaboga
Dziś syneczku kanapeczki
Zamiast pysznej tu zupeczki
Może jeszcze jakieś chrupki
Zamiast mięska czy tez zupki
Czekolada, coś słodkiego
Nie ma przecież tego złego
Wszak bez prądu jest ciekawie
Pomysł synku o zabawie

Maks się może nam przekona
Ze kanapka ta wyśniona
Rozkosz da dla podniebienia
I nie będzie tu zwątpienia
Jazda w miasto na obiadek
Toż to źródło wszelkich wpadek
A zakupy? A zabawa
To się robi wręcz wyprawa
Niech się Maks kanapką bawi
Niech kanapkę sobie sprawi
Dzielnie mamie on pomaga
I kanapki sobie sprawia
Doda czosnek i ogórek
Tylko taki już bez skórek
Mięsko miody lub majonez
Toż to super już Polonez
Smacznie zaraz wszystko zje
Albo powie…
MAMO BEEE
Wtedy obiad w mieście mus
Musi mama mieć wszak lus 😉

 

 

Na przepalony kabelek

Kabel w skrzynce luzowany
Musi byc tu odkręcany
Bo inaczej płonie raźnie
Dając płomień nam wyraźnie
Iskrzy skrzeczy i tańcuje
Topi grzeje i harcuje
Aż sie smród unosi wkoło
Wtedy nie jest juz wesoło
Zatem w dłoń weź izolacje
Bo elektryk ma tu racje
Ze dokręcić trzeba dziada
Bo inaczej nam wypada
Kręć go ostro i dociskaj
Lecz nie zginaj a wyciskaj
I z wyczuciem do oporu
Bo tu nie masz już wyboru
Bedzie kabel dokręcony
Biją brawo wszystkie żony…

 

 

Chory czy nie chory?

Maks jest chory obolały
nos go boli chyba cały
i rodzice są zmartwieni
kiedy się to zdrowie zmieni
Biegać skakać latać pływać
z Maksem pragną dokazywać
Lecz on siedzi tu markotny
chociaż w głowie zawsze psotny
Mamo głowa, Mamo nos
Woła Maksio ciągle w głos
Mama lekko już wymięka
lecz jest twarda i nie pęka
Maks już przestań jesteś zdrowy
obiad zaraz też gotowy
Tata jeszcze im nie wierzy
lecz gdy do dom on przybieży
to zobaczy – Maks szaleje
już się z nosa mu nie leje

 

Co począć mamy w sobotę?

A to plany są Babeczek
chcą znów kupić sukieneczek?
czy też może wręcz laleczek
jeszcze kremy jeszcze szminka
czemu taka smutna minka
wszak zakupy fajna sprawa
dla babeczek to zabawa
frajda wielka doskonał
już zakupów torba cała

Lecz panowie siedząc w domu
coś szykują po kryjomu
skoro Laski poszły w miasto
to… zrobimy razem ciasto 😉

Astronomia

Każdy z nas sięgnąć pragnie gwiazd.

Spoglądamy w górę gdy tylko smog pozwoli wypatrując tego co kryje się za naszą planetą. Już od starożytności człowiek obserwował gwiazdy, galaktyki i wszelkie inne obiekty na niebie.

Po przeprowadzce do mojego nowego domu spełniło się moje marzenie. Stałem się posiadaczem teleskopu który pozwolił mi przybliżyć się do gwiazd. Cóż to była za frajda pierwszy raz z ekscytacją spoglądać przez okular, obserwować Jowisza który po raz pierwszy odkrył dla mnie swoje tajemnice, podziwiać piękno kraterów Księżyca, a nawet zachwycić się pierścieniami Saturna. Ta przygoda trwa nadal i postaram się umieszczać tutaj opisy swoich obserwacji.

Tutaj kilka słów o sprzęcie który używam.

  • Teleskop firmy SkyWatcher 150/750 
  • głowica azymutalna Star Discovery
  • system GoTo SynScan
  • Rozmaite okulary o różnych ogniskowych oraz kątach widzenia
  • filtry kolorowe oraz szare

Tiger Kingdom – Tajlandia

W dalekim kraju uśmiechniętych ludzi jest królestwo Tygrysów. Miejsce gdzie opiekunowie walczą o odbudowę populacji tych kociaków na które polowano przez lata. Co gorsza poluje się nadal.

Tiger Kingdom znajduje się przy miejscowości ChiangMai o której opiszę (mam nadzieję) w niedalekiej przyszłości. Mieliśmy okazję zwiedzać to miejsce i przebywać z Tygrysami i innymi zwierzętami kilka lat temu a poniżej kilka zdjęć z tej niesamowitej wizyty…

 

Wild West – USA

USA - WiewióraPewnie każdy (lub prawie każdy) miał w swej głowie pomysł by udać się na dziki zachód… By zobaczyć prerię, niekończące się drogi, bezkresny horyzont, wspaniałą przyrodę i niesamowite miasta. Kilka lat temu wraz z Agą udało się nam zrealizować to marzenie. W ciągu szalonych 2 tygodni zwiedziliśmy spory kawałek zachodniego USA odwiedzając między innymi:

  • Los Angeles – gdzie w autobusie miejskim rozmawialiśmy z przypadkowymi ludźmi o Polskiej polityce i Lechu Wałęsie 🙂
  • Las Vegas – gdzie blichtr przeplata się z kiczem, zabawa niczym nie może być przerwana, a noc jest tylko zmianą scenerii
  • Grand Canyon – który swoim majestatem daje do zrozumienia – musisz mnie zobaczyć raz jeszcze
  • Kanion Antylop – gdzie klaustrofobia jest pokonana przez magiczną grę świateł
  • Park Yosemit – gdzie przyroda pokazuję swój cudowny urok i potęgę
  • San Francisco – które wije się z góry na dół setkami zakrętów i wzgórz i ma swój niesamowity urok

i wiele wiele innych miejsc a drobną część z nich możecie zobaczyć na poniższej galerii

 

Cabo Verde – Wyspy Zielonego Przylądka

Odkąd tylko poznałem Agę ciągle marzyliśmy o wycieczce na Wyspy Zielonego Przylądka. Zawsze ten rejon wydał się nam końcem świata, magicznym cudownym odległym i tajemniczym. Stało się. jakiś czas temu dotarliśmy na jedną z wysp tego archipelagu. Wyspa SAL – czyli sól.. Wyjazd był niezmiernie sympatyczny oraz pełen radości jednak Wyspa (jedna) Zielonego Przylądka… nie miała nic zielonego 🙂 Niesamowita pustynia, pustka a mimo to Piękna i wciągająca.

Poniżej jest kilka zdjęć z tego naszego wyjazdu – mam nadzieję że Wam się spodobają. Jeśli ktoś chciałby coś więcej o tej wyspie czy wyjeździe sie dowiedzieć – zapraszam do kontaktu.

 

Wyspa Bożego Narodzenia – Kiritimati

Daleko daleko stąd za górami i oceanami i pewnie za lasami też leży jedno z najbiedniejszych państw świata – Kiribati. Jest to państwo na oceanie spokojnym – Pacyfiku, zajmuje obszar w sumie większy niż cała europa 🙂 lecz lądu ma tyle co średnie polskie województwo. Co ważne jedną z wysepek tworzących to państwo jest Kiritimati zwane popularnie Wyspą Bożego Narodzenia – na Pacyfiku (Pamiętajmy że jest jeszcze jedna wyspa o takiej samej nazwie ale bliżej Australii na Oceanie Indyjskim). Jeśli chcemy znaleźć Kiritimati poszukajmy Hawaje i… poniżej ledwie kilka tysięcy km jest wcale nie taka mała wyspa – „nasze” Kiritimati.

Mieszkańcy tego obszaru żyją bardzo skromnie a większość ich dochodu to uprawa kokosów. Żyją z połowów ryb oraz z międzynarodowej pomocy. Historia samej wyspy mogła by stanowić kanwę niejednej powieści wystarczy powiedzieć że była ona w rękach i Francuskich i Angielskich i Amerykańskich, że w jej okolicach było przeprowadzonych wiele próbnych wybuchów nuklearnych, że jest na niej miasteczko London, wyludnione miasteczko Paris, wioska Poland (tak tak w Polsce rosną kokosy)… Zapraszam do zerknięcia na stronę Poland helps Poland gdzie jest o wiele więcej informacji o tym fascynującym miejscu.

Zachęcam też do zaglądnięcia na stronę Fundacji Poland helps Poland

a poniżej kilka rewelacyjnych zdjęć które zrobił mój Kolega dr Dariusz Zdziech

 

Dyskretny urok analogów

Wczoraj wieczorem po kilku perturbacjach udało się uruchomić mój nowy gramofon. Muzyka została odkryta na nowo. Dźwięki zupełnie inne, miękkie, magiczne. Stare płyty przytargane z rodzinnego domu odzyskują swoją chwałę. W uszy trafiają utwory o których dawno zapomniałem… czy to zapomniany album Tiny Turner Sunset on Sunset; czy prześmiewcze a jakże pasujące do dzisiejszych czasów Wały Jagielońskie, czy ponad czasowy Duke Ellington…

Swoista reinkarnacja muzyki. A ile zabawy przy tym, próby wyczyszczenia płyty, dotykanie jej z pietyzmem którego wcześniej darmo było szukać. To niesamowite jak człowiek w latach dziecięcych nie doceniał tego co jest w domu… a teraz traktuje to jak największy skarb. Myślę też że do muzyki analogowej trzeba dorosnąć, by mając odpowiednie warunki utonąć w dźwiękach…. Jest naprawdę miękko…

Dlaczego Sethanon?

Wiele osób mnie pyta – skąd taka nazwa? co oznacza? co to jest? ale o co chodzi?

Sethanon…

To wytwór wyobraźni jednego z lepszych pisarzy Fantasy. Raymond E. Feist. O tym Panu możecie poczytać tutaj:  Wikipedia – Raymond E Feist . Stworzył on niezmiernie barwny świat gdzie jednym z najbardziej tajemniczych miejsc jest właśnie miasto Sethanon. Miasto ukryte, miasto opuszczone, lecz też miasto skrywające wielką tajemnicę.

Do poznania tych tajemnic gorąco namawiam czytając książki Pana Raymonda.

Jako, że już jako dziecko zafascynowany byłem wykreowanym światem wkroczyłem do Midkemi i osiadłem w Sethanon…

Strona ta jednak ma niewiele (przynajmniej na razie) elementów Fantasy – są to bardziej moje spostrzeżenia, myśli, przygody.

Mam nadzieję że będzie się wam podobało.

 

Niedzielny urok wiercenia

Nic tak nie poprawia humoru jak poranny szum wiertarki u sąsiada…. a jeśli jeszcze do tego jest udar…

 

Grzmijcie wiertła dudnijcie młoty
Nie czas to teraz na dziecięce psoty
Niech tynk nam odpada niech świat zawiruje
sąsiad dzionek cały dzielnie nam tu kuje
Wiertła gotuje młot się też rozpada
sąsiad dalej wierci i tynk znów układa
Grzmijcie wiertła ryczcie młoty
dalej bracia w gęsty gruz
niechaj każdy ma tu luz
po co ściany, po co mury
to są bardzo kiepskie bzdury
niechaj przestrzeń tu zawita
nie ma muru – zatem kwita

Zabawy słowne na konferencje

Wiele razy mówiono mi że moje zabawy słowem powinny być gdzieś spisane. Tak lubię bawić się słowami, tworzyć jakieś pseudo wierszyki czasami śmieszne czasami głupie… każdy z nich powstaje pod wpływem chwili i emocji 😉 z reguły pasują tylko do danego momentu… Ale przecież całe życie składa sie z chwil, z momentów.

Zatem…

Gdyby ktoś kiedyś chciał brać udział w jakiejś konferencji międzynarodowej 😉 to można wykorzystać poniższy tekst by pokazać ile zabawy może być z polskim językiem.

Przyszła pora na prelekcje
nie są to więc proste lekcje
wam pokażę kilka słówek
weźcie zatem w dłoń ołówek
na początek ot mieścina
co się zwie od Szczebrzeszyna
w niej zaś chrząszcz co brzmi w szuwarach
wniknie szybko, bo tam szpara
trzmiel przefrunie też z trzmieliny
wnet u cioci imieniny
zatem ważka ważnie waży
czy się jednak nam odważy
przybyć ważka z ważną sprawą
a nie byle tu zabawą
jak widzicie gładka gadka
i dla Zbyszka i dla Tadka
To zaś Michał opowiadał
gładkie słowa dla Was składał
po tym wstępnie z Polską mową
napuchniętą teraz głową
przejdę zaraz do meritum
zatem będzie teraz kwitum